Reklama

Szkoła na granicy

Jest czymś dużo więcej niż miejscem przekazywania wiedzy. Umiejętnie łączy tradycję z nowoczesnością. Pozwala wzrastać uczniom w kameralnej i ekumenicznej atmosferze. To nie jest laurka, ale rzeczywistość Szkoły Podstawowej w Gniazdowie – placówki, która ma zostać zlikwidowana.

Niedziela częstochowska 8/2026, str. VI

Maciej Orman/Niedziela

W każdej sali lekcyjnej jest tablica multimedialna

W każdej sali lekcyjnej jest tablica multimedialna

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Człowiek najlepiej uczy się przez praktykę. W szkole praktycznego wymiaru nabiera ekumenizm. Niemały wkład mają w to katecheci – kapłan Mateusz Maria Felicjan Szymkiewicz, proboszcz Parafii Kościoła Starokatolickiego Mariawitów w Gniazdowie, oraz ks. Wojciech Radoliński, administrator Parafii Rzymskokatolickiej Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniazdowie i p.o. kustosza Sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Mzykach.

Kuźnia ekumenizmu

– Przed lekcją religii część dzieci z przedszkola mówi: my idziemy do księdza szarego (taki kolor ma strój mariawickich duchownych), a pozostali: my do księdza czarnego – uśmiecha się dyrektor Magdalena Gross. Podkreśla, że szkoła od lat organizuje ekumeniczne jasełka i wigilię. – Jeden z duchownych prowadzi modlitwę, a drugi błogosławi opłatki – dodaje. – Podczas ostatnich jasełek jedna z kolęd miała dwie wersje refrenu – rzymskokatolicką i mariawicką. Zaśpiewaliśmy oba – wspomina z radością kapłan Mateusz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Kiedy jest taka konieczność, jeden z duchownych zastępuje drugiego na katechezie. – To u nas normalne – przyznaje pani dyrektor. – Ta szkoła jest kuźnią ekumenizmu i dialogu dla dzieci i dla nas, proboszczów. Nie rywalizujemy o to, kto ma więcej wiernych. Szukamy tego, co nas łączy, i akcentujemy to, co wspólne – wyjaśnia kapłan Szymkiewicz. – Nie mogę powiedzieć, że nasze relacje są tylko neutralne, bez konfliktów. Między nami jest zgoda i współpraca. To jest ekumenizm nie od wielkiego dzwonu, ale w codzienności – stwierdza ks. Wojciech.

Nowoczesność i tradycja

Budynek szkoły powstał w 1902 r. W czasach zaborów mieściła się w nim rosyjska komora celna. W 1930 r. został przekazany z przeznaczeniem na szkołę. Z przyczyn obiektywnych jego wnętrze odbiega więc od wyglądu innych placówek oświatowych, jednak niczego tu nie brakuje. Uczniowie mają do dyspozycji: interaktywne tablice i dywan, pracownię komputerową wyposażoną w tablety, okulary VR (wirtualna rzeczywistość) i drukarkę 3D, salę gimnastyczną, stołówkę, altanę, siłownię, plac zabaw i wielofunkcyjne boisko. Rodzice z powodzeniem starają się o modernizowanie szkoły. To dzięki nim zostały w pełni wyremontowane trzy sale. Ponadto dzieci uczą się programowania na lekcjach z robotyki, a także uczestniczą w zajęciach kulinarnych.

W parze z nowoczesnością idzie tu tradycja. Obok wspomnianych jasełek i wigilii w szkole odbywają się obchody uroczystości Wszystkich Świętych, Dnia Babci i Dziadka czy 11 listopada w formie wieczornicy patriotycznej. Dzieci mają też okazję uczestniczyć w pokazach strażackich czy spotykać się z paniami z miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich.

Wzajemna opieka

W niejednej placówce oświatowej relacje rodziców z nauczycielami bywają napięte. W tej szkole to zjawisko jest zupełnie obce. Dyrektor Gross zaświadcza, że wychowawcy klas mają numery telefonów do wszystkich rodziców, a rodzice – do wszystkich wychowawców i do niej.

Reklama

Pani Magdalena zwraca również uwagę na dobrodziejstwa przedszkola, które funkcjonuje jako grupa mieszana. Wprawdzie nie ukrywa, że taka sytuacja jest trudna dla nauczyciela, ponieważ musi pogodzić spragnionych zabawy 3-latków z 6-latkami, których trzeba przygotować do nauki w szkole. Najmłodsi obserwują jednak starszych kolegów i chcą ich naśladować. Efekt? – Musieliśmy kupić książki dla 3- i 4-latków. Widząc, że starsi siadają przy stolikach i piszą, chcieli robić to samo – mówi dyrektor szkoły.

Zadowoleni są także rodzice. Przyznają, że ich pociechy szybciej się rozwijają dzięki temu, że opiekują się sobą nawzajem. Dla przykładu: 6-latek poda 3-latkowi w łazience ręcznik papierowy, pomoże mu zakręcić kran czy pójdzie z nim w parze na stołówkę.

Żywy pomnik

W czasach zaborów tuż za budynkiem szkoły przebiegała granica rosyjsko-pruska. Dzisiaj Gniazdów to miejscowość oddzielająca powiat myszkowski i gminę Koziegłowy od powiatu lublinieckiego i gminy Woźniki. Wieś wyznacza również granicę archidiecezji częstochowskiej z diecezją gliwicką. – Jesteśmy na granicy wszystkiego – śmieje się ks. Radoliński.

Duchowny zauważa też istotny fakt. – Kiedyś w tym budynku rosyjski zaborca gnębił Polaka, a teraz kształcą się tu i wzrastają nowe pokolenia. Ta szkoła to żywy pomnik niepodległości Polski – podkreśla. Przypominając, że niegdyś Gniazdów cieszył się przywilejem wolnej wsi, konstatuje z żalem: – Teraz polskie władze próbują nam wyrwać tę wolność z umysłu i serca. To boli.

Niesprawiedliwość czy kara?

Reklama

27 stycznia Rada Gminy i Miasta Koziegłowy podjęła uchwałę intencyjną dotyczącą likwidacji szkoły w Gniazdowie z końcem sierpnia. Po poinformowaniu wszystkich rodziców o tym zamiarze gmina złoży wniosek o wydanie wiążącej opinii przez śląskiego kuratora oświaty. Jeżeli dojdzie do jej likwidacji, uczniowie z Gniazdowa będą mieli zapewnioną kontynuację nauki w Szkole Podstawowej im. Alfreda Szklarskiego w Koziegłowach, wraz z bezpłatnym dowozem. Co ciekawe, władze planują również utworzenie Filialnej Szkoły Podstawowej w Gniazdowie z oddziałami przedszkolnymi oraz klasami I-III.

– Dzieci odbierają tę sytuację bardzo emocjonalnie – komentuje kapłan Szymkiewicz. – Ta decyzja to tylko niesprawiedliwość czy jakaś kara nie wiadomo za co? – zastanawia się ks. Radoliński. – Boimy się nie tylko tego, że stracimy dzieci. Likwidacja szkoły to będzie niejako śmierć dla wsi – ubolewa Magdalena Gross.

Radni argumentują swoją decyzję m.in. zmianami demograficznymi. Uważam jednak, że nie da się wszystkiego przeliczyć. Wartością nieprzeliczalną jest z pewnością dobro 51 uczniów i 15 przedszkolaków z Gniazdowa, którzy uczą się w poczuciu bezpieczeństwa, w kameralnych oddziałach, tak cenionych np. w szkołach niepublicznych. Koszty emocjonalne przymusowej przeprowadzki do Koziegłów mogą być niewspółmiernie wysokie. Utrata najbliższego – obok rodziny – środowiska, poczucie wyobcowania i zagubienia, obawa i niepewność – to wszystko może rzutować na psychikę uczniów i odbijać się np. na postępach w nauce. Jeżeli chodzi o aspekt finansowy, to owszem, gmina zaoszczędzi. Ale skoro ma powstać szkoła filialna, to i tak konieczne będzie utrzymanie dwóch budynków. I gdzie tu jest sens?

Gdy o planach likwidacji szkoły dowiedzieli się jej ubiegłoroczni absolwenci, przygotowali fotorelację wraz z piosenką. Treść refrenu nie wymaga komentarza: „Nie oddamy szkoły, to nie jest wasz ruch! Tu dorastały pokolenia, tu jest przyszłość i duch. Możecie pisać decyzje, stawiać pieczęci znak, ale my mówimy głośno: tej szkoły nie damy tak!”.

2026-02-17 09:02

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Irlandia Północna reformuje lekcje religii. Chrześcijaństwo nadal w centrum

2026-08-11 07:10

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

Irlandia Północna

lekcje religii

reformuje

w centrum

Karol Porwich/Niedziela

Irlandia Północna reformuje sposób nauczania religii w szkołach. Nie ma mowy o usuwaniu tego przedmiotu ze szkół, a chrześcijaństwo pozostanie osią edukacji religijnej, ale nowy program ma być bardziej otwarty na religie świata oraz prezentację światopoglądów niereligijnych - podaje Vatican News.

Rządowy projekt zmian to odpowiedź na wyrok Sądu Najwyższego, w sprawie dziewczynki z Belfastu, której rodzice nie chcieli, aby wiara chrześcijańska była przedstawiana córce jako prawda absolutna. Rodzice uznali, że formalne prawo do wypisania dziecka z religii nie rozwiązuje problemu. Mogło ono prowadzić do odizolowania dziewczynki od klasy, zwracać na nią uwagę innych uczniów i zmuszać rodzinę do ujawniania własnych przekonań. Po kilkuletnim postępowaniu Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa orzekł 19 listopada 2025 r., że realizowany w tej szkole model edukacji religijnej nie był wystarczająco obiektywny, krytyczny i pluralistyczny, a samo prawo do rezygnacji z zajęć nie stanowiło skutecznego zabezpieczenia praw dziecka i rodziców.
CZYTAJ DALEJ

Mozambik: napad na dom sióstr franciszkanek; trzy osoby ranne

2026-08-11 15:41

[ TEMATY ]

Mozambik

napad

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Co najmniej trzy osoby zostały ranne w następstwie ataku nieznanych sprawców na dom Sióstr Franciszkanek Najświętszego Serca Jezusa. Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Mecubri, położonej w archidiecezji Nampula, na północy Mozambiku. Jak poinformował miejscowy metropolita abp Inácio Saure, wśród poszkodowanych osób, które trafiły do szpitala są dwie zakonnice oraz pilnujący domu ochroniarz. Stwierdził, że atak wpisuje się w falę przemocy wobec chrześcijan w tej byłej portugalskiej kolonii, a także świadczy o widocznym w ostatnim czasie drastycznym wzroście przestępczości w Mozambiku.

Informację o napadzie na dom zakonny potwierdziła portugalska sekcja organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, dementując krążące w mediach społecznościowych informacje, jakoby zakonnice zostały zgwałcone przez agresorów. Sprecyzowała, że w ataku najbardziej ucierpiał mężczyzna pilnujący domu zakonnego, który odniósł poważne obrażenia, „a jego życie jest zagrożone”.
CZYTAJ DALEJ

Francja: Zabrakło wejsciówek na czuwaniem z Papieżem Leonen XIV

2026-08-11 18:40

[ TEMATY ]

Francja

Leon XIV

Vatican Media

Wszystkie wejściówki na największy francuski stadion piłkarski, Stade de France, zostały zarezerwowane w pierwszej godzinie zapisów na spotkanie z Ojcem Świętym. 25 września Leon XIV spotka się tam z młodzieżą na wieczornym czuwaniu modlitewnym.

Entuzjazm młodych ludzi, który w ostatnim czasie stanowi fenomen Kościoła katolickiego we Francji, ponownie dał o sobie znać. W poniedziałek, 10 sierpnia, w pierwszej godzinie zapisów na czuwanie młodzieży z Ojcem Świętym, wyczerpały się dostępne miejsca, a tysiące osób otrzymały powiadomienie, że dostępna jest już jedynie lista oczekujących. We francuskich mediach nie brak komentarzy, że tempo zapisów na wieczorną modlitwę z Papieżem może zawstydzić największe gwiazdy sportu i muzyki, których występy nie były nigdy przedmiotem tak dynamicznego „wyścigu” o miejsca.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję