Celem wyjazdów jest porządkowanie i pielęgnowanie polskich grobów, a także spotkania z Polakami mieszkającymi poza granicami kraju. Wolontariuszom przewodniczy p. Beata Rolska, która podkreśla, że każdy pobyt tam przynosi nowe doświadczenia i wzruszenia.
– Serdecznie pozdrawiamy z wolontariatu. Jesteśmy tu już 4. raz, a Kazachstan ciągle nas zaskakuje doznaniami – napisała p. Beata. Jej słowa pokazują, że wyjazd nie jest jedynie pracą przy porządkowaniu cmentarzy, ale także głębokim spotkaniem z historią, ludźmi i miejscami, które wciąż przechowują ślady polskiej obecności.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jednym z najważniejszych wymiarów akcji są spotkania z Polakami mieszkającymi w Kazachstanie. Jak podkreśla przewodnicząca grupy, są one niezapomniane i przypominają, jak silna potrafi być więź z ojczyzną, nawet gdy dzielą ją tysiące kilometrów. Wolontariusze nie tylko dbają o groby, lecz także niosą gesty pamięci, wsparcia i obecności wobec tych, którzy pielęgnują polskie korzenie na dalekim Wschodzie.
Podczas wyjazdu nie brakuje chwil symbolicznych. W drodze na cmentarz wolontariusze wstępują do jurty, aby pokłonić się Matce Wielkiego Stepu. To znak szacunku dla miejsca, jego kultury i ludzi, którzy przyjmują uczestników akcji. Pobyt w Kazachstanie staje się dzięki temu doświadczeniem łączącym pracę, modlitwę, pamięć i spotkanie z lokalną tradycją.
Reklama
Ważną częścią wolontariatu są kontakty z duchownymi. Jednym z takich spotkań była wizyta u ks. Łukasza w Pawłodarze. Rozmowy z kapłanami pozwalają lepiej zrozumieć potrzeby miejscowej społeczności oraz znaczenie obecności Polaków i osób polskiego pochodzenia w Kazachstanie.
Wyjazd wolontariuszy wsparła także Parafia Matki Bożej Łaskawej i św. Sebastiana w Polkowicach. W niej właśnie odbyła się kwesta na rzecz wyjazdu do Kazachstanu. Dzięki życzliwości i otwartości parafii oraz ofiarności wiernych udało się zebrać 1283 zł 10 gr oraz 1 euro.
Akcja „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” przypomina, że pamięć o przodkach wymaga konkretnego działania. Uporządkowany grób, zapalony znicz, rozmowa z rodakami i wspólna modlitwa stają się świadectwem troski o historię, której nie wolno utracić. Wyjazd wolontariuszy do Kazachstanu jest więc nie tylko wyprawą w dalekie miejsce, ale przede wszystkim misją ocalania pamięci, budowania więzi i niesienia pomocy Polakom mieszkającym poza granicami kraju.
