Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Do zobaczenia w Domu Ojca

24 lipca w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym „Biały Domek” w Majdanie Ruszowskim zmarł 88-letni ks. prałat Stefan Wójtowicz.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 36/2024, str. VI

[ TEMATY ]

wspomnienie kapłana

Ks. Zygmunt Jagiełło

Śp. ks. prał. Stefan Wójtowicz

Śp. ks. prał. Stefan Wójtowicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Urodził się 10 kwietnia 1936 r. w Bełżycach jako syn Bronisława i Heleny z domu Wójtowicz. Ochrzczony został 12 kwietnia 1938 r. w parafii Nawrócenia św. Pawła w Bełżycach. W tejże parafii, 9 października 1949 r. przyjął także sakrament bierzmowania przez posługę bp Piotra Kałwy.

Swoją edukację rozpoczął od szkoły podstawowej w Bełżycach. Po jej ukończeniu w 1951 r., dalszą naukę kontynuował w Gimnazjum Biskupim w Lublinie. Po uzyskaniu świadectwa dojrzałości postanowił wstąpić do Wyższego Seminarium Duchownego w Lublinie. Proboszcz parafii Bełżyce w opinii przed przyjęciem do seminarium napisał: „Stefan Wójtowicz jest wzorowym młodzieńcem, często uczęszczającym do sakramentów świętych i rokującym na dobrego alumna”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk bp Piotra Kałwy w katedrze lubelskiej, 9 kwietnia 1961 r.

Pierwszą jego stałą placówką duszpasterską była parafia św. Jana Chrzciciela w Dysie, następnie parafie: Wniebowzięcia NMP w Buśnie, Trójcy Przenajświętszej w Popkowicach, Narodzenia NMP w Krzeszowie, Zwiastowania NMP w Tomaszowie Lubelskim i Wniebowzięcia NMP w Dzierążni.

Reklama

W dniu 13 maja 1983 r., ks. Stefan Wójtowicz otrzymał dekret ustanawiający go administratorem parafii Wniebowzięcia NMP w Dzierążni. Jednak rok później bp Bolesław Pylak mianował go z dniem 26 października 1984 r., proboszczem parafii św. Stanisława BM w Wielączy z misją budowy nowego kościoła parafialnego.

O pracy w parafii Wielącza ks. Stefan Wójtowicz napisał:

„Rozpoczęła się mordercza praca, gdyż z marszu trzeba było budować i starać się o wszystkie materiały budowlane, a w tym czasie dostać cegłę, stal, cement graniczyło z cudem. W ciągu czterech i pół roku przejechałem 240.000 km za materiałami, ale kościół udało się wybudować siłami tylko parafian”.

Po powstaniu Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, ks. Stefan miał spore zasługi przy budowie Domu Diecezjalnego przy Kurii Diecezjalnej w Zamościu oraz Kolegium Katechetycznego w Zamościu.

Bp Jan Śrutwa powierzył ks. S. Wójtowiczowi urząd ekonoma diecezji oraz dyrektora Caritas. Był również przewodniczącym Komisji ds. Gospodarczych Wyższego Seminarium Duchownego, a także pełnił funkcję przewodniczącego Rady Ekonomicznej Katolickiego Radia Zamość.

Biskup Lubelski Bolesław Pylak mianował ks. Stefana Wójtowicza kanonikiem honorowym Kapituły Zamojskiej, Biskup Zamojsko-Lubaczowski Jan Śrutwa kanonikiem gremialnym Kapituły Katedralnej w Zamościu, a Ojciec Święty Benedykt XVI, nadał ks. Wójtowiczowi godność prałata.

W dniu 24 kwietnia 2006 r. ks. prałat S. Wójtowicz zgłosił biskupowi diecezjalnemu gotowość przejścia na emeryturę z racji ukończenia 70 roku życia.

Bp Wacław Depo napisał:

Reklama

„W związku z przejściem, w najbliższym czasie, Księdza Prałata w stan emerytalny pragnę w obecności Prezbiterium Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej wyrazić swoją wdzięczność za wieloletnią pracę duszpasterską na różnych placówkach w Diecezji Lubelskiej i Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. Szczególnie dziękuję za 24 lata proboszczowania w Parafii Wielącza, które zaowocowało dojrzałym duszpasterstwem o czym świadczą ruchy i wspólnoty formacyjne. Dobitnym i trwałym przykładem jest również nowy i piękny kościół. Dziękuję także za przykładną i gorliwą pracę w dziedzinie administracyjnej i gospodarczej, na rzecz Diecezji od początku jej powstania”.

Ks. Wójtowicz w kapłańskim testamencie napisał:

„Czuję się w kapłaństwie szczęśliwy i potrzebny. Wszystkich proszę o modlitwę za moją grzeszną duszę.

Jeżeli kogokolwiek obraziłem – serdecznie przepraszam. Jeżeli kogokolwiek zgorszyłem niech mi tego nie pamięta, a Bóg miłosierny niech mi wybaczy. Nie żywię urazy ani niechęci do nikogo, wszystkim przebaczam i wszystkich o wybaczenie proszę.

Do zobaczenia ze wszystkimi w Domu Ojca jeżeli na to zasłużę”.

Msza św. pogrzebowa została odprawiona w sobotę, 27 lipca 2024 r., w kościele parafialnym w Wielączy pod przewodnictwem bp. Mariusza Leszczyńskiego. We Mszy św. uczestniczył bp senior Jan Śrutwa, 80 kapłanów z diecezji zamojsko-lubaczowskiej i archidiecezji lubelskiej oraz ogromna liczba osób przybyłych z różnych parafii.

Po Mszy św. ciało śp. ks. prał. Stefana Wójtowicza zostało złożone w grobowcu na cmentarzu w Wielączy.

Requiescat in pace!

2024-09-03 13:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kapłan godny zapamiętania

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 31/2023, str. IV

[ TEMATY ]

wspomnienie kapłana

Archiwum dr. hab. Daniela Koteluka

Z członkami TKNR w Zielonej Górze w 1996 r. spotkał się premier Jan Olszewski

Z członkami TKNR w Zielonej Górze w 1996 r. spotkał się premier Jan Olszewski

Oprócz działalności lokalnej, był otwarty na to, co działo się w kraju i na różne środowiska – tak o śp. ks. Henryku Nowiku mówi historyk dr hab. Daniel Koteluk.

Kapłan odszedł do Domu Ojca dokładnie 2 lata temu 1 sierpnia. Kolejna rocznica jego śmierci jest dobrą okazją do tego, by przypomnieć barwne życie byłego proboszcza w Czerwieńsku. Dr hab. Daniel Koteluk z Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Czerwieńsku od kilkunastu lat poświęca wiele uwagi byłym proboszczom, którzy pełnili posługę duszpasterską w miejscowej parafii św. Wojciecha. Większość z nich, jak mówi, zaznaczyło swoją obecność lokalnie, a jednocześnie w skali ogólnopolskiej, jak prowadzący działalność niepodległościową ks. Ignacy Zoń czy hubalczyk ks. Ludwik Mucha. Do tej dwójki należy również zaliczyć w pewnym sensie ks. Henryka Nowika. Zdaniem historyka to postać wieloaspektowa, o nieprzeciętnej inteligencji, prowadząca niezwykle bogatą aktywność naukową, szereg działań charytatywnych i wiele ciekawych inicjatyw nie tylko o charakterze duszpasterskim. Ale od początku.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Tymoteusz Puchacz: Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy

2026-09-24 20:54

[ TEMATY ]

piłka nożna

Tymoteusz Puchacz

PAP/Leszek Szymański

Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.

Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję